czwartek, 21 kwietnia 2011

Układ z emocjami

Zgodzimy się, że u źródła wszystkich naszych aktywności są zawsze jakieś emocje? Że to one powodują, że cokolwiek się dzieje? Zauważacie je? Mniej lub bardziej intensywne ale są. Taki mechanizm napędowy. I jednocześnie forma ekspresji.

Z emocjami jest trochę jak z psem i ogonem. Przy pomocy ogona pies może bardzo dużo przekazać o tym, co się dzieje i na co by miał ochotę. Dzięki wyrażanym emocjom świat dookoła się tego dowiaduje i ma szansę jakoś zareagować. Pies nie zna społecznych norm i konwenansów więc wyraża się intensywnie i bez skrępowania. A zatem dostarcza o sobie dużo informacji.

Jak ktoś potrafi podobnie, to wszyscy mają bezpieczniej.

Ludzie dookoła nie muszą wtedy (skazani na porażkę) zgadywać pod groźbą pretensji, że nie zgadli. Wystarczy, że umieją rozpoznać i można się skomunikować.

Sęk w tym, żeby to pies machał ogonem a nie ogon psem. Inaczej jedyny składny przekaz dający się odebrać to "ludzie ratunku straciłem kontrolę nad pojazdem".

Chociaż to też ważny komunikat.



P.S.

Wreszcie spotkałem kogoś, kto myśli identycznie jak ja. Widziałem go dzisiaj przez chwilę w lustrze. I to mi z grubsza wystarczy.

To już nie musze szukać w tym celu :)

-------------------------------------------------
Pozdrawiam! Reszta na drugim blogu.

PODAJ DALEJ - - - >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Popularne (ostatni miesiąc)