Nadrobiłem zaległości w filmach wojennych i jestem pod wrażeniem. "Szeregowiec Ryan" i "Byliśmy żołnierzami" to kino jakiego nie znałem. Dostałem nauczkę żeby nie uprzedzać się do aktorów, tytułów ani tym bardziej do całych kategorii tematycznych.
Wyłączywszy warstwę propagandową (typową dla amerykańskich produkcji) jest tam sporo realnych sytuacji czysto międzyludzkich. Odwaga, braterstwo, solidarność i honor. Przyjaźń, przywiązanie, poświęcenie i determinacja. Silne emocje.
I czytelny przekaz żeby może docenić to, co się ma. A czasem to "tylko" bliscy, cisza, dach nad głową i kilka innych, pozornie prozaicznych.
Wracając do tematu: w drugim filmie rzucił mi się w oczy wątek (poboczny) o żonach żołnierzy. Jak one fantastycznie wspierały swoich mężów. Chyba nie ma piękniejszego uczucia dla mężczyzny niż jak ma takie wsparcie od swojej partnerki. Ciężko mi wyobrazić sobie rzecz, której by dla niej wtedy nie zrobił. Czy to nie wymarzona sytuacja dla kobiety?
To tym ciekawsze, że rozglądając się dookoła odnoszę wrażenie, że kobiety wolą raczej rywalizować. To chyba nie efekt jakiegoś kompleksu? Mam nadzieje, że nie wpływu feministek. Częściej chyba własnych nieudanych doświadczeń? Albo błędnych wniosków z nich wyciągniętych? Nieuprawnionych uogólnień?
Nie lepiej połączyć siły i zbudować razem coś zamiast zużywać energię na nieustannym wytyczaniu i korygowaniu granic między sobą? Na wyrywaniu sobie kierownicy? No bo jak "to" ma wtedy jechać?
Ot po prostu spotkałem kiedyś kilka "silnych" i "niezależnych" kobiet (w jednej z piosenek może znacie? jest taki refren, że "naturę mają coraz bardziej samczą") i nic mi nie wiadomo, żeby były szczęśliwe.
Takie nabieranie "siły" i "niezależności" jak już się uda, to przypomina mi obrazkek, kiedy kot wejdzie za wysoko na drzewo. Przeraża go potem ta wysokość, a nie umie zejść (i hałasuje, aż straż pożarna nie przyjedzie, i go nie zdejmie).
Przy okazji: to dość paradoksalna sytuacja namawiać kogoś do "osłabienia" jak już się tak "przypakował". Więc nie będę.
To może zawczasu nie warto tam wchodzić z taką determinacją?
P.S. "Siła" (w cudzysłowiu) różni się od prawdziwej siły spokojem w sercu. Jak już ma być, to ta druga jest bardziej kobieca (taki argument). I w ogóle tą bardziej polecam.
-------------------------------------------------
Pozdrawiam! Reszta na drugim blogu.
poniedziałek, 14 marca 2011
Popularne (ostatni miesiąc)
-
Emocje - energia którą ukierunkujesz i spożytkujesz. Albo taka, która będzie cię męczyć i rozsadzać z różnym natężeniem niczym nadmiar powi...
-
Jest taka bajka, którą znacie. Historia Pięknej Księżniczki, która na wysokiej wieży czeka na Dzielnego Rycerza. Ona inspiruje marzenia i...
-
Jest takie uczucie jak gra Twoja drużyna a stadion jest wypełniony po brzegi. Kilkadziesiąt tysięcy kibiców zaangażowanych w doping tak, że...
-
Czy to nie piękne zobaczyć jak spotyka się dwoje ludzi, którzy naprawdę do siebie pasują? I znaleźli się w dobrym momencie? Kiedy byli już ...
-
Znasz takie uczucie jak życie niespodziewanie przyśpiesza? Kiedy podmuch, być może całkiem niepozornych wydarzeń, rozwiewa Twój skrupulatni...
-
Znajoma (świetna dziennikarka) pokazała mi dzisiaj swój archiwalny artykuł o katastrofach lotniczych. Był tam m.in. zestaw cytatów, ostatnic...
-
Unikam umieszczania video na blogu ale tym razem zrobię wyjątek. Znalezione w Internecie. Komentarz zbędny. -----------------------...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz